poniedziałek, 14 marca 2011

Dog days are over

  Po spędzeniu ostatniego tygodnia w Warszawie zdecydownie zmieniłam moje nastawienie do tej betonowej dżungli-tam da się żyć !;) Chyba zaczynam czuć duszę tego miasta i już nie mogę doczekać się kolejnej wizyty w stolicy. Co ciekawe, moja sympatia do tego miasta rozkwitła jak tylko opanowałam rozkład jazdy kilku środków komunikacji i oswoiłam się z niepowtarzalnym mikroklimatem nieończących się przejść podziemnych ;) No i jeszcze pozostaje moje wewnętrzne pragnienie czegokolwiek, co może szczycić sie azwą starówi (a warto przypomnieć, że ta warszawska wiele Szczecinowi zawdzięcza)


After a whole week spent on wandering (rather hectic) Warsaw streets, I have to admit- I totally fell in love with this city :) I'm really shocked cause the way of living there has never been my cup of tea but I think that my relation with Warsaw is ready to flourish :D I can't wait to visit it again (with my camera of course)

czwartek, 13 stycznia 2011

Ania



      Dzień raczej zaspany, zanmglony, wilgotny i ponury, ale na szczęście spotkałam kolorową Anię, obok której po prostu nie mogłam przejsć obojętnie. Zakochałam się w tych butach. Pozdrawiam Anię serdecznie i dziękuję za poranną dawkę optymizmu ;D

    Today it's rather foggy and the atmosphere is definitely suitable only for a long sleep (or a short nap). Fortunately, I met really colourful Ania. I just couldn't pass her in the street without taking these photos. I fell in love with these boots. Thanks for a morning dash of optimism, Ania :)

piątek, 7 stycznia 2011

perfect winter outfit



    Ostatnie wyprawy z aparatem okazują się totalnie bezowocne: albo zaczyna padać snieg i wszyscy uciekają, albo jest już za ciemno. Poza tym wszyscy chowają czerowne nosy wfałdy szalikówi biegną do domu. Jakoś nikt nie ma ochoty na wałęsanie się po mieście.
Spotkałam jednak dwie panie i kilka korpusów, które aż prosiły się o zdjęcie.

czwartek, 16 września 2010

owocowo





Te owocowe kolczyki przypominaja mi lato, które niestety ucieka od nas coraz szybciej. Deszcz i wiatr, deszcz i wiatr. I zimno. Jutro zawita do mnie telewizja. Mam nadzieję, że nie popiszę się głupotą ;)

Translation:
These fruity earrings remind me about summer which is leaving us now. Rain and wind, rain and wind. And it's cold too. I'm having a "meeting" with a journalist and hmm...a cameraman tomorrow ^^' I hope that I won't do anything stupid ;P

Jacek i Agatka ;)






Z ostatniego powrotu z pracy . Uwielbiam spotykać miłych ludzi chętnych do zapozowania do zdjęcia :)

Translation:
I love meeting gregarious people that are not afraid of camera :)

środa, 1 września 2010

remember, remember the 1st of September

A więc stało się i znów trzeba będzie zapomniec o śnie i podobnych przyjemnościach. Szkoła. Pisałam jakiś czas temu, że w Warszawie byłoby mi łatwiej prowadzić bloga. I właśnie do Warszawy miałam okazję wybrać się podczas tych wakacji (oczywiście z aparatem). Ale byłam tak zaaferowana poznawaniem nowych miejsc, że na fotografowanie przechodniów nie miałam juz czasu ^^ Na szczęście wracam tam chyba w październiku, może wtedy znajdę kilka chwil na pobieganie za warszawiakami.

Póki co, pochwalę sie  moimi delikatnie  przerobionymi tenisówkami ;) (zabierałam się do tego dłuuugo, bo znalezienie idealnych guzików okazało się być trudnym zadaniem) A na polowanie z aparatem wybieram się w piątek.Trzymajcie kciuki!


Translation
And here it is-a new school year. It means that it's also the end of all pleasures (such as sleeping ;)). Some time ago I wrote that it will be much easier to run this blog in polish capital city- Warsaw. I had an opportunity to visit this city during holiday ( and I took my camera with me of course!). But I was so busy that I didn't have time to think about my blog and taking photos of pedestrians. But I'm going to visit Warsaw again  in autumn and I hope that I'll have more time to spend on taking photos.

Now, I'll show you my customised sneakers. It took me a long time to do this because it turned out that looking for perfect buttons is really tough. I'm going to find some well dressed people this Friday.
Wish me luck!









sobota, 21 sierpnia 2010

Magda i Kasia

Już dawno temu miałam dodać te zdjęcia ( w czerwcu), ale niestety nie miałam zbyt wiele czasu na blogowanie ostatynimi czasy.  A jak już go miałam, to nie miałam pod ręka komputera. A więc! - dodaję. Oto Magda i Kasia w odsłonie czerwcowej i pourodzinowej. Pozdrawiam serdecznie obie modelki ;-)









Więcej zdjęć będzie po wakacjach.